Reklama
  • Czwartek, 16 czerwca 2016 (08:05)

    Weimar. Miasto wielkiej sztuki

Historię miasta tworzyli najwybitniejsi twórcy kultury. Dziś składa im hołd, zachowując zabytkową zabudowę i pielęgnując związane z nimi miejsca. Weimar jest rajem dla turystów.

Reklama

Wyjątkowy artystyczny sznyt Weimar zawdzięcza jednej rzutkiej, zamożnej i wrażliwej kobiecie, księżnej Annie Amalii. Owa arystokratka zrozumiała, że oddalenie Weimaru od głównych szlaków i ośrodków władzy, jest atutem.

Do sennego i cichego miasteczka zaczęła na przełomie XVIII i XIX wieku zapraszać ludzi sztuki, teatru i muzyki, pędzla i pióra. Oferowała im domy, stypendia i możliwość sprzedaży owoców tej twórczości hojnym mecenasom.

Nowi mieszkańcy traktowali Weimar z początku jako chwilowe lokum, swoisty „dom pracy twórczej”, na dodatek z hojnym stypendium. Z czasem jednak zadomowili się.

Lista artystów jest imponująca. W Weimarze żyli i tworzyli: romantyczny poeta Johann Wolfgang von Goethe, poeta i dramaturg Fryderyk Schiller (autor słów „Ody do radości”, dziś hymnu Unii Europejskiej), filozofowie: Johan Wolfgang Herder i Fryderyk Nietzsche, kompozytorzy: Jan Sebastian Bach, Peter Cornelius i Ferenc Liszt a także malarz Łukasz Cranach Starszy.

Wiele z tych sław zdecydowało się pozostać tam do końca życia, jak Goethe i Schiller. Arystokratka tak ceniła artystów, że chciała mieć ich koło siebie również po śmierci. Grobowce można oglądać dzisiaj w krypcie książęcej.

By pomieścić dzieła, które powstały dzięki jej hojnemu protektoratowi, księżna Anna Amallia wzniosła w Weimarze ogromną bibliotekę. I choć kilkanaście lat temu pożar strawił część zbiorów, wciąż można podziwiać w niej dziesiątki tysięcy bezcennych woluminów.

Weimar można dziś zwiedzać tropem wielkich mieszkańców. Po każdym z nich pozostały ciekawe pamiątki. Wypada zacząć od samych książąt. Ich obronny pałac z majestatyczną, strzelistą wieżą stoi w centrum starej części miasta.

Ta budowla nie służyła nigdy podkreślaniu majestatu władzy, lecz jej bliskości z mieszkańcami. Dzisiaj w pobliżu są małe, barzdo sympatyczne kawiarenki, w których od wiosny do jesieni można siedzieć pod... palmami (w donicach). Niedaleko od książęcych włości, nad rzeką Ilm rozciąga się rozległy park.

To wśród jego drzew przechadzał się Liszt, a Goethe miał tu letnią rezydencję. Biały Domek, jak go nazywają przewodniki, był dla poety azylem, miejscem spokoju i kontemplacji. Po drugiej stronie rzeki znajduje się zrujnowana baszta, którą obrósł bluszcz.

W centrum, przy Frauenplan, można zwiedzać barokowy Dom Goethego, w którym pisarz przeżył prawie pół wieku. Warto też zajrzeć do ulubionej gospody poety „Zum weißen Schwan” (Pod białym łabędziem).

To typowy weimarski styl, że filozofowie, pisarze i kompozytorzy są nie tylko spiżowymi symbolami miasta, ale i patronami knajp. Miasto po II wojnie światowej znalazło się w granicach NRD. Dziś jego centrum jest odnowione i przebudowane. Po brukowanych ulicach jeżdżą dorożki, mieszkańcy poruszają się na rowerach i pieszo. Samochody nie są mile widziane.

Prawdziwą ucztą dla oczu jest rynek. Na jednej stronie stoi neogotycki ratusz. Gmach góruje nad kamieniczkami, na których skrzą się kolorowe herby. Na środku rynku stoi fontanna z niewielkim Neptunem.

Całość sprawia idylliczne wrażenie bajkowego miasteczka. Zaledwie kilka przecznic od rynku architektura nabiera rozmachu – to właśnie tam swoje rezydencje wznosili przemysłowcy i kupcy – tworząc osiedle reprezentacyjnych kamienic zamożnych mieszczan.

Jest jednak także miejsce w Weimarze, gdzie architektura, zamiast puszenia się zbytkiem i ostentacyjnym bogactwem, nabiera surowej skromności. To właśnie w tym mieście na początku poprzedniego stulecia powstał Bauhaus.

Ten styl architektoniczny i prąd artystyczny w projektowaniu wynosił na piedestał prostotę i użyteczność, zamiast zachwytu czystym klasycznym pięknem kształtów. Osiągnięcia projektantów z tej szkoły można dziś oglądać w Muzeum Bauhausu. Oczywiście niezwykle skromnym!

Marcin Jamkowski

Ile to kosztuje: Najszybciej dojedziemy samochodem. Pociąg z Warszawy (z przesiadką) kosztuje ok. 350 zł. Bilet na samolot z Wrocławia do Weimaru kosztuje ok. tysiąca złotych.

W Weimarze jest dużo średniej klasy hoteli. Poza sezonem można znaleźć pokój w 4-gwiazdkowym hotelu za niewiele ponad 50 euro.

Za tradycyjny Wurst (kiełbasa) z lokalnym piwem zapłacimy od 4 do 10 euro (zależnie od miejsca i dodatków).

Świat & Ludzie

Zobacz również

  • W Neapolu i okolicach mieszkają cztery miliony ludzi. Ich codzienność to korupcja, bezrobocie i potężne góry śmieci. Kryminaliści z mafijnych klanów podzielili między siebie dzielnice, miasto... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.