Reklama
  • Środa, 25 stycznia (10:05)

    Cmentarze na Kresach Wschodnich - milczący strażnicy pamięci

Kresowianie pozostawili na Wschodzie wielką kulturową spuściznę, w tym groby swoich bliskich. Dziś często to miejsca zapomniane i opuszczone. Warto przywrócić pamięć o ludziach, którzy przez wieki byli cząstką naszej Ojczyzny.

Reklama

Mówiąc o nekropoliach kresowych, najczęściej myślimy o lwowskim Łyczakowie lub wileńskiej Rossie. To na ich renowacje zbierane są pieniądze w Polsce. Niemniej, polskich cmentarzy na Kresach jest co najmniej kilka tysięcy.

Wymownym historycznym świadectwem przynależności tych terenów do naszego kraju pozostają polskojęzyczne nagrobne epitafia i swojsko brzmiące nazwiska na kamiennych płytach. Tutejsze kaplice i nagrobki są dziełami sztuki.

Polskie ślady znajdziemy w nekropoliach znajdujących się na terenie dzisiejszej Zachodniej Ukrainy

Najwięcej na Podolu i Wołyniu, które w czasach przynależności do Rzeczpospolitej były świadkami burzliwej historii. Podolski Buczacz, Brzeżany, Halicz, Jazłowiec oraz wysunięty bardziej na wschód Humań to dawne polskie kresowe warownie, które przez stulecia opierały się najazdom tatarskim, tureckim i kozackim.

Natomiast Równe i Beresteczko to miejscowości na Wołyniu, gdzie największego nieszczęścia ludność polska doświadczyła w latach 40-tych minionego wieku w czasie rzezi wołyńskiej. Ślady tych smutnych wydarzeń odnajdziemy na cmentarzach. Kresy zawsze były wielokulturowe, wieloetniczne i wieloreligijne. Dlatego obok cmentarzy katolickich odnajdziemy tu nekropolie wielowyznaniowe, jak cmentarz w Czerniowcach na granicy Pokucia i Bukowiny w południowej części Ukrainy.

Miasteczko nazywane niegdyś „Małym Wiedniem Wschodu” było zasiedlone przez osadników polskich, czeskich, węgierskich, niemieckich, żydowskich i rumuńskich. Ślady po tym barwnym wielonarodowościowym kalejdoskopie dawnych mieszkańców znajdziemy na starym miejskim cmentarzu. Krzyże sąsiadują z macewami, a epitafia łacińskie z pisanymi cyrylicą, przypominając barwny świat Kresów, którego dziś już nie ma.

„Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”

W ramach akcji ratowania kresowych nekropolii dotychczas odremontowano prawie 100 tys. polskich mogił. W 2016 roku ponad tysiąc wolontariuszy pracowało w 110 miejscowościach. Ta akcja to nie tylko sprzątanie cmentarzy, ale przede wszystkim patriotyczna szkoła dla polskiej młodzieży. O możliwości jej wsparcia można dowiedzieć się na stronie fundacji: www.studiowschod.pl.

Podróż na Kresy. Wyjazd na Ukrainę nie wymaga wizy, konieczny jest paszport. Z granicy do Lwowa dojedziemy w godzinę (75 km) lub w 3 godz. do Tarnopola (210 km). Obydwa miasta to stolice obwodów z dużym zapleczem noclegowym (pokój 2-osobowy od 80 zł.) skąd można robić wypady do opisywanych w artykule miejscowości.

Dobry Tydzień

Zobacz również

  • Zadziwiające miasto, gdzie podczas jednego spaceru można przejść przez trzy państwa: Szwajcarię, Francję i Niemcy. Miasto inne, co podkreśla w swoim motto: Bazylea działa inaczej. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.